Przejdź do głównej zawartości

Posty

Nowak, Nowacki, Nowicki

Nowicki – bingo! A właściwie to Nowicka, gdyż już tradycyjnie podejmuję tematykę nazwisk panieńskich kobiet w mojej rodzinie. Dzisiaj sięgam najgłębiej, ponieważ opisuję nazwisko panieńskie mojej praprababci Marianny Filipek, która z domu była Nowicka. Owa praprababcia była matką mojego pradziadka Stanisława Filipka, który z kolei był ojcem mojego dziadka Mieczysława Filipka. To z kolei tata mojego taty, czyli dla mnie dziadek po mieczu. A żoną dziadka Mieczysława jest babcia Stanisława Filipek z domu Korycińska i tym samym cała historia pięknie nam się łączy. Genealogiczne koło zatacza :) NOWICKI Jest to nazwisko ściśle związane z najpopularniejszym polskim nazwiskiem – Nowak. Wielu badaczy 1 odsyła właśnie do tego nazwiska lub też do jego pochodnych, czyli do nazwisk Nowacki, Nowakowski. Po raz pierwszy zapisano je w 1445 roku. Taką datę potwierdza zarówno Andrzej Karlikowski, jak i Kazimierz Rymut 2 . Ci dwaj panowie zgadzają się również w kwestii pochodzenia tego nazwis...
Najnowsze posty

Kośnicowa kosa

Kośnic to nazwisko panieńskie mojej prababci Bronisławy Korycińskiej, mamy Zygmunta i Stanisławy (dla mnie babci), która z kolei jest mamą mojego taty. Zatem podążamy w głąb ojcowskiej odnogi rodzinnej. Na tej odnodze, korzystając z naszej rodzinnej bazy danych, możemy odnaleźć jedynie 8 osób, które nosiły lub noszą do tej pory to nazwisko. Dlaczego tak mało? Nie wiem, ale można dociekać przyczyn choćby w małej popularności tego nazwiska, szczególnie badając je w skali ogólnopolskiej. Według Słownika nazwisk współcześnie w Polsce używanych 1 zaledwie 36 osób posługuje się tym nazwiskiem. Rozmieszczenie terytorialne tego nazwiska także jest ograniczone. Odnotowano osoby o takim nazwisku jedynie na terenie pięciu województw. W województwie warszawskim nosi je – 10 osób, w katowickim – 3 osoby, w lubelskim – 6 osób, w radomskim najwięcej, bo 13 osób i we wrocławskim – 4 osoby. Co ciekawe, to samo nazwisko, ale z sufiksem -cki – Kośnicki – jest prawie 3 razy bardziej popularne. ...

Babcia po mieczu

Skoro była już babcia po kądzieli, to teraz czas na drugą stronę i na babcię po mieczu. Po mieczu – to zwrot określający naszych przodków w linii męskiej, czyli krewnych ojca, zatem babcia po mieczu, to mama mojego taty Jarosława – Stanisława Filipek. W związku z tym, że nazwisko Filipek zostało już przeze mnie opisane 1 , podejmę rozważania nad nazwiskiem panieńskim babci. Moja babcia po mieczu to Stanisława Filipek z domu Korycińska. KORYCIŃSKI/KORYCIŃSKA Zauważyć można już po powyższym zapisie, że to pierwsze nazwisko podczas moich poszukiwań, które w jakiś sposób wyróżnia płeć osoby je noszącej. Sufiks -ski , -ska ewidentnie wskazuje nam płeć użytkownika. Oprócz tego, dzięki występowaniu tego sufiksu stwierdzić można, że według klasyfikacji strukturalnej Stanisława Rosponda jest to nazwisko sekundarne, czyli derywowane, właśnie za pomocą sufiksu -ski . Natomiast według klasyfikacji semantycznej Witolda Taszyckiego jest to prawdopodobnie nazwisko odmiejscowe. Takie pochodz...

Gorliwy Grzegorz

Zagadkowy tytuł nie odnosi się do jakiejś niesamowitej historii rodzinnej (przynajmniej ja takiej nie kojarzę), lecz ma ścisły związek semantyczny z nazwiskiem, które dzisiaj opiszę. Aleksandra Mika z domu Grzegorczyk to dla mnie prababcia ze strony mamy, gdyż jest to mama mojego dziadka Kazimierza, który z kolei jest tatą mojej mamy – Marii Filipek (de domo Mika 1 ). Po napisaniu tego zdania stwierdzam odkrywczo prawdę starą jak świat, że praca genealoga to istny labirynt wrażeń, a opisywanie koligacji rodzinnych i tego kto jest kim, a tym bardziej - kto jest kim dla kogo, to fascynujące wyzwanie. Z jednej strony, gdy się to czyta odnosi się słuszne i uzasadnione wrażenie, że jest to skomplikowany kłębek wzajemnych zależności, w którym w pewnym momencie człowiek zaplątuje się tak, iż potrzebuje do wydostania się z tego typu tarapatów co najmniej wybawczyni Ariadny. Zaś z drugiej strony, oczywistym jest jednak fakt, że przecież to wszystko jest takie logiczne i klarowne – przecież k...

Babcia po kądzieli

Po kądzieli – to zwrot określający naszych przodków w linii żeńskiej, czyli krewnych matki, zatem babcia po kądzieli, to mama mojej mamy, czyli Maria Mika, o której wspominałam w poprzednim poście 1 . W moim cyklu poszukiwań pochodzenia nazwisk rodzinnych skupię się na podążaniu za panieńskimi nazwiskami kobiet. Dziś opiszę nazwisko panieńskie mojej babci – Marii, inaczej mówiąc Marii z domu Ferensztajn. FERENSZTAJN Wśród nazwisk przeze mnie wybranych Ferensztajn to nazwisko na swój sposób wyjątkowe, ponieważ nie jest to nazwisko rodzime, lecz obce. Jak można się domyślić jest to nazwisko pochodzenia niemieckiego, a nawet konkretniej - austriackiego (doszukujemy się pochodzenia tej gałęzi rodzinnej w okolicach Tyrolu). Forma fonetyczna nazwiska – Ferensztajn – wskazuje na to, że jest to nazwisko, które uległo procesowi polonizacji (spolszczeniu). Pierwotna forma tego nazwiska to Fernstein. Przodkowie mojej babci nosili to nazwisko właśnie jeszcze w formie oryginalnej. Od ...

De domo Mika

O kim mowa? Oczywiście, że nie o mnie, wszak ja de domo 1 Filipek. Jest to natomiast nazwisko panieńskie, rodowe mojej mamy – Marii, a zarazem jest to nazwisko, które nosi moja babcia (Maria Mika) i jej synowie (i ich dzieci). W naszej rodzinie siedmiu nam znanych pokoleń wstecz mamy 41 osób, które nosiły lub noszą do tej pory to nazwisko. To trochę mniej niż Filipków, ale to wciąż nie najgorszy wynik. Według Słownika nazwisk współcześnie w Polsce używanych 2 pod red. prof. Kazimierza Rymuta liczba osób noszących w Polsce to nazwisko wynosi 8869. Słownik ten liczy dziesięć tomów i był wydawany w latach 1992-1994. W nowszej publikacji Jarosława Macieja Zawadzkiego 3 pojawia się zawrotna liczba 10 247 osób! W dwóch innych pracach prof. Kazimierza Rymuta, w zbiorze Nazwiska Polaków 4 oraz w późniejszym wydaniu Nazwiska Polaków. Słownik historyczno-etymologiczny 5 zanotowano, że po raz pierwszy nazwisko Mika zapisano w 1392 r. Skąd pochodzi to nazwisko i jakie ma znaczen...

Nazwisko? Filipek

W każdym z nas pojawia się w końcu to podstawowe pytanie o tożsamość - kim jestem? Skąd pochodzę? Kim byli moi dziadkowie, pradziadkowie, przodkowie? Co robili i gdzie żyli? Człowiek w pewnym momencie uświadamia sobie, że to nie on był pierwszy na tym świecie, ale że łączą go rozliczne więzy pokrewieństwa, a także że ma rozległe grono przodków. Przy tym warto zastanowić się, czy aby nazwisko nie jest tropem, który pomoże nam odkryć skąd pochodzimy i kim jesteśmy. Jako osoba zainteresowana historią i genealogią mojej rodziny, postanowiłam prześledzić pochodzenie, a także znaczenie kilku nazwisk. Zacznę od tego, które noszę. FILIPEK Według klasyfikacji semantycznej nazw własnych Witolda Taszyckiego z 1946 r., nazwisko 'Filipek' może być klasyfikowane na kilka różnych sposobów: a) jako nazwisko odimienne pochodzące od imienia Filip. Jest to imię pochodzenia greckiego Philippos , które oznaczało 'lubiącego konie i jazdę konną' 1 . Składa się z greckich słów p...